23 stycznia 2010

Oto jest Kasia

Witam wszystkich po dłuuuugiej nieobecności! Melduję posłusznie, że żyję i nawet całkiem dobrze się mam, co wywnioskować możecie po widocznym na zdjęciu uśmiechu. Niestety, moje dobre samopoczucie nie wpłynęło uzdrawiająco na jakość zdjęcia, co również widać poniżej. Za to w ramach gratisu jest Kaśka, której wirtualna obecność rekompensuje marność fotek.

PS. Cieszę się, że o mnie nie zapomnieliście; bardzo dziękuję za mejle i blipowe "szturchnięcia". Naprawdę było mi miło!



ja: opaska- DIY ,
żakiet ,uwaga, ze sterczącymi ramionkami-szyty na zamówienie
Kaśka: futro- Matka Natura limited collection

3 grudnia 2009

Pif-paw!

Pif-paf, dziś zastrzelę Was moim nowym, a jakże starym żakietem z pawim wzorem. Został przerobiony przez moją niezastąpioną krawcową z tego oto paskudztwa (klik), które nabyłam kilka lat temu tam , gdzie zwykle. Obecnie idealnie wpasował się w miętowy trend Chanel, a przy tym poprawia mi humor,bo ma fajną fakturę i guziki . Zdecydowanie przemawia to na jego korzyść, mimo, iż mawia się, że pawie pióra przynoszą pecha. Ponosim, zobaczym...Bluzkę gwizdnęłam mamie, więc lepiej ciiii....nie musi wcale wiedzieć. Z tyłu na ścianie wisi dobry duch mojego domu, zwany Staszkiem, ze względu na niezaprzeczalne podobieństwo do kard. Dziwisza.



żakiet-vintage,przerobiony
bluzka-kradziona
dżinsy-Bik-Bok, kozaki-:)
naszyjnik z turkusów-jubiler
Staszek-bezcenny

24 listopada 2009

Sto pociągnięć myszą przed snem

Jeśli prawdą jest, że tylko winny sie tłumaczy, to jestem jak najbardziej winna, bo w tym poście wyśpiewam wszystko. Przyznaję się bez bicia do blogowym zaniedbań. Stali czytelnicy( tak, naprawdę wierzę, że są tacy, którzy czytają moje posty) z pewnością zauważyli zmniejszenie mojej aktywności blogowej. Rzadziej publikuję zdjęcia, rzadziej odwiedzam inne blogi, sporadycznie komentuję ,blipuję i niekiedy nie mam nawet czasu dokładnie czytać komentarzy do mojego własnego bloga. Coraz bardziej za to pochłania mnie urządzanie domu, które zajmuje mi myśli i każdą wolną chwilę. Nie szukam już nowych butów, sukienek, torebek- "na tapecie" jest glazura, parkiet, gładź. Zamist przeglądać szafiarskie blogi, szukam w necie łazienkowych inspiracji i tonę we wnętrzarskich gazetach. Próbuję znaleźć kompromis między marzeniami a rzeczywistością, mam mnóstwo pomysłów, które trzeba w miarę bezboleśnie osadzić w realnym świecie. Toczę walkę z samą sobą, moim największym sprzymierzeńcem jest kreatywność, największym zaś wrogiem- niezdecydowanie. Zastanawiam się nad utworzeniem drugiego bloga poświęconego urządzaniu domu, ale nie wiem, czy razem z eM chcemy aż tak się obnażać. Na razie rysuję, projektuję, mierzę, szukam, klikam. Ale nadal jestem.

12 listopada 2009

Kampania Garnier

10 października w Warszawie miało miejsce bardzo interesujące wydarzenie-kultowy budynek stolicy-Pałac Kultury i Nauki został skąpany w butelkowozielonym świetle. Stało się tak za sprawą firmy Garnier w ramach prezentacji "Światło i dźwięk". Tak oświetlony Pałac można oglądać jeszcze przez kilka tygodni, więc jeśli ktoś akurat w tym czasie będzie w Warszawie-warto i to zobaczyć. Poniżej filmik z tego wydarzenia.







9 listopada 2009

Przybyli ułani...

Moda ma to do siebie, że odchodzi i wraca. Takie rozstania i powroty kończą się zawsze szczęśliwie dla osób, które kochają kolekcjonować ciuchy. Tę ułankę * dostałam od eM cztery lata temu i zakochałam się w niej tak mocno, że nie mogłam przeboleć, kiedy to aksamitne cudo wyszło z mody. Rok temu chciałam nawet komuś je oddać, ale przywiązanie, sentyment i chomicza natura zwyciężyły. Co tam, pomyślałam, jedna rzecz wiecej nie zaszkodzi- i tak od paru lat domykam szafę kolanem. Tak oto kurtka przewisiała swoje w szafie, by w glorii powrócić na salony (tudzież ulice), a wszystko dzięki litościwej modzie, która zatoczyła koło wyjątkowo szybko.

*A teraz apel : błagam, nie nazywajcie tego typu ubrań marynarką Jacksona i nie ekscytujcie się, że dom mody Balmain wydał na świat ten wspaniały projekt -takie kurtki mają swój historyczny rodowód, a przed Narodowym Świętem Niepodległości warto spojrzeć na to i patriotycznie, bo przecież kiedyś przybyli ułani, w takie mundury odziani...

Mogłabym tekst zakończyć urokliwym dla wielu: enjoy, ale angielskich słówek nie lubię i patriotycznie miało być. Za to jeśli ktoś chce, może zasalutować.


ułanka-Zara
sukienka:)
buty-:)
szal-sklep z szalami
rękawiczki-:)
rajstopy-Calzedonia (dla dzieci)
torba-iPonti

5 listopada 2009

Konkurs rozstrzygnięty!

Już są! Gorące i świeże jak bułki z supermarketu wyniki konkursu na najmocniejszy trend sezonu jesień-zima 2009/2010! Koronkowe rajstopy rządzą! Już nie ma: nie założę, już nie ma: zmiłuj! Do noszenia gotowe... start!
więcej-TUTAJ

30 października 2009

W tajnej służbie wyzwolenia kobiecości

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Spódnicy. My, to znaczy kobiety, bo kochamy ten fantastyczny wynalazek, co nie krępuje ruchów, to podkreśla, a tamto ukrywa, pozwalając nam poruszać się z iście kocią gracją. Świętują również mężczyźni , którzy dawno już wybaczyli nam kradzież tej części garderoby i dziś cieszą nami oczy, skrycie marząc o mocnym podmuchu wiatru. Zatem wielbimy te krawieckie cuda niezależnie od płci, choć z zupełnie różnych powodów. A Szkoci? Pewnie świętują podwójnie.

Ja akurat nie celebruję wspomnianego święta jakoś szczególnie, bo Dzień Spódnicy obchodzę niemal codziennie, wymiennie z Dniem Sukienki czy sporadycznie Dniem Ciepłych Gaci. Nie twierdzę też , że poniższa spódnica jest ciekawsza od tych, które już pokazałam na blogu, chociaż i wytłaczany wzorek ma, i kieszenie ma, i do tego z koła szyta jest... Ale spódnicowo powtarzać się nie zamierzam, więc jeśli komuś się nie podoba, inne może sobie obejrzeć tutaj.
spódnica-vintage
"więzienna"sukienka-H&M :)
pasek,mucha- :)
buty-Ryłko
zegarek-Moyo

20 października 2009

Konkurs!

Kto organizuje?
Portal jejmoda.pl i szafiarki
Kiedy?
Konkurs zaczyna się 20.10.09, trwa do 03.11.09
Co można wygrać?
I miejsce -bony na zakupy w sklepach House, na kwotę 1000 zł
II,III,IV miejsce- zegarki Moyo
Co trzeba zrobić?
Wykonać zdjęcie stylizacji (na sobie, lub kimś innym), ilustrującej Wasz ulubiony trend na sezon jesień-zima 2009/2010.Wybrany trend należy opisać jednym zdaniem. Byłoby nam miło, gdybyście podały zródło pochodzenia ubrań wykorzystanych w stylizacji- to pozwoli nam lepiej ocenić Waszą kreatywność. W konkursie wezmą udział wyłącznie stylizacje własne, prosimy nie przysyłać zdjęć ściągniętych z sieci. Prosimy również o nadsyłanie zdjęć o dobrej jakości i rozdzielczości min. 600pxUwaga! Każda osoba może wysłać tylko jedno zdjęcie!
Gdzie trzeba to wysłać?
Wysyłacie na adres moda@jejswiat.pl, z dopiskiem w tytule : konkurs szafiarek i Jej Mody.

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ


16 października 2009

Portret damy(?)

Nie aspiruję do bycia damą. Nie miewam codziennie starannie ułożonej fryzury, garbię się niemiłosiernie, co pozostało mi po czasach dziewczyńskiej nieśmiałości, paznokcie mam nieodmiennie krótkie , a dłonie czasem szorstkie i podrapane. Niektórzy, oceniając mnie po raz pierwszy, zapewne myślą, że to oznaka zaniedbania. A dla mnie istnieje coś ważniejszego niż wypielęgnowane ręce. To moja pasja, o której już na blogu wspominałam. Pasja, którą się żyje. Odnawianie staroci wciągnęło mnie parę lat temu tak mocno, że kiedy nie mogę się na tym polu realizować, czuję się niemal chora. Mówiąc o starociach, mam na myśli bardzo szeroki wachlarz przedmiotów- począwszy od ubrań, poprzez przedmioty codziennego użytku, na "wielkogabarytowych" meblach skończywszy.
Jest w tym odnawianiu jakaś magia, czuję się, jakby ktoś dał mi moc wlewania w przedmioty nowego życia, odkurzania ich z niepamięci. Każdy z tych przedmiotów ma w sobie zapisaną jakąś fascynującą historię. A ja dopisuję jej kolejny rozdział.



aksamitna spódnica-mój pierwszy ciucholandowy zakup; mam do niej wielki sentyment-od niej zaczęła się moja przygoda z rzeczami vintage:), bluzka-:), buty-Fenuzzi
szafa-własnoręcznie odnowiona, wazon też ;
naczynia kuchenne-pamiątki
torebka-po babci


biżuteria, srebro i bursztyn, Sukiennice
krzesło- sklep ze starociami, właśnie zaczęłam jego renowację
krzesło-"śmietnikowe"(nikt biedactwa już nie chciał), odnowione i tapicerowane przeze mnie
radio-po dziadku

8 października 2009

Nareszcie!

Dziś miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu szafiarek z Krakowa ,organizowanym w Café Szafé przez dziewczyny z portalu jejmoda.pl. Piszę: przyjemność, bo nie będę ukrywać, że fajnie było. Nie dość, że kawiarnia przytulna i klimatyczna, a nie jakieś tam oszołomroomy, to jeszcze w końcu miałam okazję poznać osobiście inne krakowskie szafiarki. W tym miejscu mogłabym dopisać, że dziewczyny są przesympatyczne i urocze, ale nie napiszę, bo zaraz ktoś się doczepi, że my to takie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji jesteśmy. A jak jeszcze powiem , że z organizatorkami- Gosią i Agnieszką łatwo złapałyśmy kontakt, to i tak pewnie nikt nie uwierzy... ale to już sprawa szanownych Czytaczy Niedowiarków , nie moja. Bo ja bawiłam się naprawdę świetnie.
PS. Serdecznie dziękuję Magii za zdjęcia.
Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.
Udział wzięły(od góry, od lewej): Gosia, Alice, Magia, Elfka, Celina, Bastet,
(od lewej) Amelia, Styledigger, Ryfka, Lilu, Sara, ja oraz Agnieszka (za obiektywem)

Na sobie mam:
koszulkę-H&M
kwiat-vintage
pasek-DIY
spódnicę-vintage :)